Biadolenie o opłatach czyli ekologiczna bezradność samorządów

Opozycja odtrąbiła sukces związany z nie przyjęciem nowych (wyższych) stawek za wywóz śmieci. Mam jedna wątpliwość w czyim imieniu występowano – tych co segregują czy nie segregują ? Jeśli intencje są rzeczywiście ekologiczne to niezadowoleni Radni powinni przedłożyć propozycję promująca segregację – 12 zł dla segregujących i 34 zł dla nie segregujących. Nie ma innego sposobu jak restrykcyjne opłaty za lenistwo. Edukacja ekologiczna jak widać nie pomaga – wystarczy zobaczyć przydrożne rowy, okoliczne lasy czy przejść ulicami Ryczywołu i poczuć woń palonych śmieci. Samorządowcy muszą być w tej kwestii zdecydowani i mówić jednym głosem. Niestety nawet śmieci mogą być dobrym materiałem do tzw. żonglerki politycznej. Komunikat prosty – „oni chcą podwyżek, a my bronimy Was przed tymi strasznymi stawkami”. Przekaz powinien być raczej inny – „chcesz mieć czyste środowisko daj coś od siebie i segreguj, a my takie postawy będziemy promować i wspierać”. Niestety kwestie środowiskowe w gminnym wydaniu są dalekie od standardów europejskich – w poprzedniej kadencji przyjęto Gminny Program Ochrony Środowiska, który nadaje się w całości na makulaturę. Nie mamy dopłat do wymiany instalacji centralnego ogrzewania, nie możemy się dowiedzieć jakim powietrzem oddychamy w sezonie grzewczym (ponoć jakieś badania pilotażowe były ale wszyscy milczą o wyniku, bo normy zostały przekroczone kilkakrotnie), opozycja w sieci  kontestuje gazyfikację, Flinta umiera, wody dobrej jakości brakuje, a azbest na dachach jak zalegał tak zalega. To tylko kilka przykładów, które można mnożyć. Do tego jeszcze dyskusja o stawkach za segregację – pytam się więc wnioskodawców kiedy przedstawią propozycje, które przełożą się na jakościowe zmiany ? Łatwo jest coś zablokować trudniej stworzyć trwałe rozwiązania. Czekam…..

Autor: ryczywol

Udostępnij