Specjalista od podstawowej opieki zdrowotnej czyli jak manipulować pacjentami

Od pewnego czasu trwa nagonka na szefa ryczywolskiej przychodni. Doskonale wiemy kto i dlaczego ją nakręcał i nakręca. Sesja Rady Gminy stała się przyczynkiem do dość kąśliwego artykułu mojego ulubionego bulwarowego redaktora. Konkurencja zawsze jest dobra i możliwość wyboru podwyższa jakość świadczeń. Nie mogę jednak się zgodzić na jednostronny ostracyzm  lekarza, który poświęcił swoje życie zawodowe dla dobra pacjentów Gminy Ryczywół. Nowoczesna przychodnia, tysiące trafnych diagnoz ratujących zdrowie i życie, dyspozycyjność, wiele inicjatyw związanych z szeroko rozumianą opieką nad pacjentami. Teraz mam wrażenie, że to już się nie liczy. Ktoś postawił nowy ośrodek –  w odczuciu wielu z naruszeniem zasad równej konkurencji podmiotów świadczących usługi medyczne. Zaangażowano dziesiątki osób by odciągnąć pacjentów od przychodni w Ryczywole, ba nawet z ambony nawoływano do secesji. Nakręcano czarny pijar tworząc fałszywe wrażenie gigantycznych kolejek czy odmów przyjęcia. Powiem krótko – nikogo dotychczas z mojej rodziny odesłanie z kwitkiem nie spotkało i nie jestem wcale osobą uprzywilejowaną. Zawsze  przyjmowano mnie z empatią, życzliwością i podawano pomocna dłoń. Podobne stanowisko podzielają inni mieszkańcy Gminy. Gazeta Obornicka szuka argumentów pod tezę – jest to działania prymitywne i stronnicze. Dziś Doktor Kubisz musi się zmagać z szeptaną propagandą, a kim są jej promotorzy doskonale wiemy z poprzedniej kadencji.  Jeden radny  co straszy  polowaniem na czarownice (broniąc personalnych układów w Gminie) w tym przypadku nie widzi asymetrii.  Redaktorek lokalnego brukowca chwali pod niebiosa Przychodnię w Ludomach choć na razie nie wykazała się ona niczym ponadstandardowym. Ale jak się chce kogoś uderzyć to kij się znajdzie.  Panie Zbyszku proszę pracować dalej i nie słuchać  ludzi, którzy mają wybiórcza pamięć i mglistą orientację w procedurach medycznych, kontraktowaniu itp. Za kilka lat Ci krzykacze prawdopodobnie będą musieli leczyć  tzw. „depresję powyborczą” i być może będą szukać lekarza rodzinnego, który wystawi im L4 pozwalające wyciągnąć z ZUS-u pensyjkę za 3 miesiące (z naszych podatków). Życie pisze różne scenariusze, co ostatnie wybory dobitnie pokazały.  Politycy dziś są – jutro ich nie ma. Lekarze pierwszego kontaktu będą zawsze –  byleby działali z dala od  polityki. W pełni solidaryzuje się z zespołem pracowników Przychodni Zespołu Lekarza Rodzinnego w Ryczywole albowiem ten sam „prasowy bard” atakował mnie przez ostatnie 4 lata. Jak widać z marnym skutkiem dla niego i jego gminnych pupili.

Autor: ryczywol

Udostępnij