Tajemnica pewnego krzyża

Losy ryczywolskich Powstańców bywały różne. Życiorysy niektórych z nich związały się na stałe z miejscami i obiektami. Upływ lat powoduje, że pamieć ulega zatarciu lub zniekształceniu. Rolą i misją młodego pokolenia powinno być podtrzymywanie w świadomości zbiorowej wiedzy o przeszłości regionu.

Marcin Soloch (Archiwum Roberta Zimnego) 

Soloch Marcin urodził się 15 października 1897 w Zawadach w Wielkopolsce (syn Chryzostona i Konstancji z domu Kasper). Ukończył Szkołę Powszechną w Ryczywole – był uczestnikiem strajku szkolnego. W latach 1917-1918 służył w armii niemieckiej w jednostce przeciwlotniczej we Freiburgu i Labase. Pod koniec roku zdezerterował i wrócił do Wielkopolski. Wziął udział w oswobodzeniu Rogoźna. Następnie przeszedł powstańczy szlak bojowy w Kompanii Wiktora Skotarczaka (Walkowice, Radwonki, Podstolice, Budzyń). Walki kontynuował w 58 pułku na froncie wschodnim – Nowogródek, Mińsk, Baranowicze, Bobrujsk, Swisłocz, Staryny. Po demobilizacji pracował w Łopiszewie w majątku Erdmanna Sierakowskiego, a następnie w młynie Stanisława Kulągowskiego w Ryczywole. Przez pewien okres czasu pracownik Magistratu i Urzędu Gminy. Działacz Katolickiego Związku Robotników Rolnych i Leśnych, gdzie pełnił funkcję skarbnika. Aktywność w tej organizacji spowodowała konflikt z miejscowymi Niemcami. Członek Koła Zwiazku Powstańców Wielkopolskich w Ryczywole. We wrześniu 1939 r. po powrocie z ucieczki osadzony w areszcie. 14 września 1939 r. został wyprowadzony przez członków Selbstschutzu do lasu w Łopiszewie i rozstrzelany wraz z dwoma innymi więźniami. Miejsce zbrodni upamiętnia krzyż w łopiszewskim lesie. Sprawców zbrodni (miejscowy Selbstschutz) nie pociągnięto do odpowiedzialności, na co niewątpliwie miała wpływ opieszałość niemieckich i polskich organów ścigania. Pochowany po wojnie na cmentarzu parafialnym w Ryczywole. Odznaczony Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918-1921 oraz Medalem Niepodległości. Od 1924 r. był w związku małżeńskim z Michaliną Konys – mieli 4 dzieci.

Krzyż w łopiszewskim lesie (Archiwum Roberta Zimnego ) 


Łopiszewski krzyż nabiera w tym momencie znaczenia symbolicznego i eschatologicznego, albowiem nie wszyscy wiedzą, że pochodzi ….. z wieży kościoła ewanagelickiego. Nauczyciel historii (a wtedy był nim mój ojciec – Bogdan Zimny) upamiętnił krzyżem miejsce mordu trzech synów ziemi ryczywolskiej. Miało to miejsce 28.10.1981 r. Historia zatoczyła koło i dzisiaj piórem upamiętniam Powstańca Wielkopolskiego – Marcina Solocha.

           Kościół ewangelicki jeszcze z wieżą i krzyżem (ze zbiorów Archiwum Roberta Zimnego ) 


 Unikatowe zdjęcie z akcji demontażu wieży kościoła ewangelickiego (Archiwum R.Zimnego, ze zbiorów Państwa Ziemskich)


 

Autor: ryczywol

Udostępnij