A jak poszedł „król” na wojnę….

Parafrazując wiersz Marii Konopnickiej można znaleźć analogie do epistolarnych wyczynów i uniesień Pana Przewodniczącego. Dostaliśmy list z instrukcją (wręcz nakazem) co mamy jako Powiat jeszcze do zrobienia przy drodze Gorzewo –Ludomy. List prezentuję poniżej.

Chciałem tylko powiedzieć, że jak się na jakąkolwiek wojnę „idzie” to trzeba mieć trochę artylerii, rakiet, czołgów lub chociaż karabinów. Pan Przewodniczący ma zaledwie wielkanocną psikawkę, pistolet na kapiszony i zardzewiałą szablę. Jak z treści wynika nasz demiurg lokalnej sceny politycznej przygotowywał się kilka miesięcy, zbierał mieszkańców i ruszył z impetem do ataku. Huku i wrzawy dużo – powoływanie się na obietnice, ustne umowy, zapowiedź katastrofy budowlanej etc. Oczywiście tradycyjne odwoływanie się do mieszkańców – sygnatariuszy, którzy pojawiają się w ilości…. aż 3. Na koniec straszenie mediami (pewnie znany nam z „obiektywności i neutralności” tzw. Rysiu bazgrze już kolejny antypowiatowy artykuł) oraz służbami. Nie wiem co Przewodniczący ma na myśli przywołując  tzw. służby – efekt w każdym bądź razie został osiągnięty – powiało grozą i śmiechem (pisma z UG Ryczywół są niewątpliwą atrakcją na posiedzeniach Zarządu), a Powiat przekazał pismo do Dyrektora Zarządu Dróg, który ustosunkuje się do uwag. Najbardziej frapuje mnie punkt o uregulowaniu z gospodarzem należności za prąd – skoro gospodarz prąd użyczał to powinien podpisać umowę z wykonawcą. Czy Powiat jest w tej sprawie stroną ? Z całą pewnością nie. Intencje autora są widoczne, cel pisma roszczeniowy, a język tradycyjnie arogancki. Wypowiadanie się w imieniu mieszkańców też zakrawa na kpinę – rozmawiam z wieloma ludźmi z Gorzewa i z Ludom i żaden z nich upoważnienia do reprezentowania Panu Przewodniczącemu nie wystawiał. Generalnie jest to słabe merytorycznie i jeśli tak ma wyglądać kampania wyborcza „jaśnie nam panujących” to lepiej odłóżcie swoje strzelby ze ślepakami i zajmijcie się tym na czym się znacie. I tu zacznie się problem, bo nie będziecie mieli co robić.

 

A jak poszedł „król” na wojnę,

Grały jemu surmy zbrojne,

Grały jemu surmy złote

Na zwycięstwo, na ochotę…

 

A jak poszedł Michał w boje,

Zaszumiały jasne zdroje,

Zaszumiało kłosów pole

Na tęsknotę, na niedolę…

Autor: ryczywol

Udostępnij