Polityczne zawirowania w Ryczywole w II RP

W latach 30 dwudziestego wieku trwał w II RP dyskurs polityczny między obozem władzy – sanacją a partiami opozycyjnymi. Miał on swoje przełożenie na lokalne wydarzenia. Do ciekawej konfrontacji między zwolennikami endecji a stróżami prawa i przedstawicielami samorządu doszło w Ryczywole. Finał tych wydarzeń zakończył się na sali sądowej w Poznaniu o czym informowała lokalna prasa.

Przypomnijmy, że największe poparcie w Powiecie Obornickim jak i całej Wielkopolsce w okresie 1918-1939 mieli zwolennicy Romana Dmowskiego. Był to naturalna konsekwencja rozwijającego się w okresie zaborów ruchu narodowego – Ligi Polskiej i Ligi Narodowej.  Popularna endecja po odzyskaniu niepodległości założyła koła partyjne. Jedno z największych powstało w Ryczywole.

Ryczywolscy endecy koncentrowali się na antysemickiej kampanii o podłożu ekonomicznym – broń boże rasowym !!! Blokowano sklepy, obklejano je plakatami, malowano wystawy farbą czy wykupowano wszystkie miejsca na targowiskach i jarmarkach, by kupcy żydowscy nie mogli prowadzić handlu . Było to czyny karygodne aczkolwiek nieskuteczne, bo według relacji najstarszych mieszkańców Ryczywołu – bojkot sklepów żydowskich był do 15.00, a po południu ci sami aktywiści udawali się do przysłowiowego „Żyda” po podstawowe sprawunki. Zdarzały się oczywiście incydenty wykraczające poza normy prawa (zdemolowanie sklepów i stoisk targowych) ale były one rzadkie i znajdowały swój finał w sądzie lub na policji ( i wtedy endecy otrzymywali zasłużoną nauczkę  pałką co skutecznie studziło ich antyżydowskie zapędy). Koło SN Ryczywół było największe z Powiecie Obornickim – liczyło 120 osób.  Odziały funkcjonowały też w Ludomach, Tłukawach, Skrzetuszu, Orłowie i Nininie. Do statutowych zadań należał m.in. udział w uroczystościach państwowych i kościelnych, organizowanie zebrań agitacyjnych czy kolportaż ulotek i prasy prawicowej.  Od 1935 r. możemy mówić o radykalizacji działań. Miało na  to wpływ sytuacja w Niemczech gdzie nagonka antysemicka przybrała formę brunatnego terroru.

Niespodziewana eskalacja nastąpiła 15 grudnia 1935 r.. Demonstranci w liczbie ok. 1000 osób (zjazd powiatowy kół SN Powiatu Obornickiego) przeszli ulicami Ryczywołu i udali się do Restauracji Piątkowskiego (Rynek – narożnik na wylocie na ul. Marcinkowskiego). Tam doszło do szarpaniny. Lokalni stróże prawa widząc agresywne nastawienie tłumu wezwali posiłki, które dojechały pociągiem z Rogoźna Obornik i z Poznania. Przepychankę przerodziła się w bijatykę z użyciem pięści, kamieni i broni białej. 5 osób zostało rannych (2 policjantów i 3 demonstrantów) a najaktywniejsi narodowcy trafili przed oblicze Temidy. Relację z procesu można przeczytać w Gazecie Wągrowieckiej.  Zapadły wyroki do 1 roku więzienia. Po odbyciu kary miejscowe koło narodowców urządziło osądzonym  iście królewskie powitanie – od dworca kolejowego na rękach ponieśli ich na Rynek, gdzie jeden liderów wygłosił płomienne przemówienie. Niestety …. Znowu  zostali ukarani przez Policję za zorganizowanie nielegalnego zgromadzenia publicznego.

Nieco groźniej wyglądały plany wystąpienia zbrojnego przeciw władzy państwowej. Zacytuję tu fragment sprawozdania zachowanego z zbiorach APP: Na zebraniach młodzi omawiali kwestię nadchodzącej rewolucji narodowej, do której broń już przygotowano. Wojsko ma stanąć po stronie narodowców, a z policją sobie poradzą. W marcu nastąpi uderzenie na posterunki i urzędy w Ryczywole i Połajewie. Koncentracja sił powiatu czarnkowskiego i obornickiego ma nastąpić w  Ludomach skąd uderzą na Oborniki”. Czy traktować poważnie takie plany czy z przymrużeniem oka ? Wydaje się, że lokalna policja miała wszystko pod kontrolą, a w samych szeregach endeków było kilku informatorów, dzięki którym skutecznie zapobiegano eskalacji przemocy.

Wzrost napięcia polsko – niemieckiego zbliżył nieco obóz narodowy i sanacyjny. W dokumentach czytamy: W latach 1938/39 partie endeckie jak i sanacyjne wspólnie z policją starały się wśród ludności wiejskiej i miejskiej wspierać nienawiść do obywateli niemieckich przebywających na terenie powiatu obornickiego. Na parę tygodni przed wybuchem wojny po stworzeniu oddziałów Obrony Narodowej oraz organizacja „Strzelec” i wojsko polskie na terenie powiatu obornickiego dokonały internowania obywateli niemieckich, których następnie w większej części rozstrzelano poza terenem powiatu oborniki (masowe rozstrzelanie było koło Piły).

Po wojnie narodowcy stali się obiektem obserwacji ze strony Urzędu Bezpieczeństwa. W zbiorach IPN można znaleźć kilka spraw obiektowych m.in. Akcję „K” i pracę „Charakterystyka Kontrwywiadowcza Powiatu Obornickiego”. Różny był los ryczywolskich endeków – jedni stali się gorliwymi zwolennikami władzy ludowej, inni do końca pozostali wierni swoim przekonaniom.

Autor: ryczywol

Udostępnij