Biało czerwone flagi nad Ryczywołem

       6 stycznia mija 99 lat od przejęcia Ryczywołu przez oddziały Powstańcze. W związku z tym przedstawiam sylwetkę jednego z uczestników tych wydarzeń. Przez cały Rok Jubileuszowy będę Państwu prezentował bohaterów naszej wolności. Jest to wyraz mojej wdzięczności i szacunku dla tych ludzi.

                                                                                          Czesław Zieliński 


Czesław Zieliński przyszedł na świat w Ryczywole 16 lipca 1896 r. Był synem miejscowego zduna Franciszka Zielińskiego i  Marii z domu Feldamann. Do szkoły uczęszczał w Ryczywole (1902-1910). Odziedziczył zakład po ojcu na ul. Piaskowej (obecnie ul. Marcinkowskiego). Brał udział w oswobodzeniu Ryczywołu w dniu 6 stycznia 1919 r. Zgłosił się ochotniczo do tworzonych oddziałów powstańczych, które wyjechały do Czarnkowa. Tu wziął udział w walkach w okolicach Romanowa, Walkowic i Kruszewa. Starcia na tym newralgicznym odcinku  najlepiej oddaje relacja nieżyjącego już wybitnego znawcy tematyki powstańczej Czarnkowa i okolic Władysława Pilawskiego (zmarł w wieku 103 lat w 2017 r.). Na str.72-73 czytamy: Zaatakowanie Walkowic (13 lutego) znaczącymi siłami z dwóch stron zmusiło Powstańców do wycofania się drogą przez leśniczówkę w Walkowicach, dalej lasem do Kruszewa […] Natarcie zaplanowano z trzech stron. Pierwsze uderzenie nastąpiło koło żwirowni, drugie środkowe se strony leśniczówki, natomiast trzecie natarcie miało za zadanie oskrzydlenia wsi od strony lasu. […]Pod naciskiem silnego natarcia żołnierze niemieccy wycofali się w kierunku śluzy nr 13., aby po zaporze śluzy dostać się za Noteć. Powstańcy skierowali ogień z karabinów maszynowych na zaporę śluzową rażąc tam przeprawiających się przez Noteć żołnierzy niemieckich. W walce zginęło wielu Niemców, w tym ich dowódca porucznik Koop. Powstańcy nie tylko wyparli Niemców z Walkowic, ale w pościgu za uciekającym wrogiem przekroczyli Noteć i dotarli do wsi Biała Pilska. Według relacji Czesława Zielińskiego w ręce Powstańcze dostała się duża ilość sprzętu oraz chorągiew niemiecka z napisem „Freiwilige Kompania Koop”. W następnych dniach (luty) Czesław Zieliński został przerzucony w okolice Drawskiego Młyna – tam wziął udział w akcji zdobycia Miałów. Po zawarciu rozejmu w Trewirze służył w 63 pułku piechoty w batalionie zapasowym w Inowrocławiu i w Toruniu. Za udział  w walkach odznaczony Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918-1921.

Czesław Zieliński (pierwszy z lewej) w okopie w okolicach Walkowic lub Kruszewa (łąki są charakterystyczne dla Noteci, w identyfikacji może pomóc pagórek po prawej)


W okresie dwudziestolecia wojennego aktywnie włączył się w życie kulturalne – był członkiem i Prezesem chóru LUTNIA. Jako kombatant wszedł w skład Koła Związku Powstańców Wielkopolskich w Ryczywole. Jego firma była jednym z podwykonawców przy budowie kościoła katolickiego. Jesienią wszedł w skład Obrony Narodowej. Ewakuował się z Ryczywołu we wrześniu 1939 r. Po zakończeniu walk wrócił do Ryczywołu. Uniknął pierwszej fali zatrzymań. Według relacji Jerzego Foedke podczas spotkania towarzyskiego z udziałem żołnierzy Wehramachtu (październik) wypowiedział słowa, że „polskie flagi będą jeszcze w Ryczywole wywieszone”. Po kilku dniach nastąpiło aresztowanie. Czesław Zieliński został przewieziony do Szamotuł. Zginął rozstrzelany w Kobylnikach (X/XI). Była to niewątpliwie zbrodnia sądowa. Niemcy dla zatarcia śladów umieścili jego personalia na liście ewakuacyjnej do Generalnego Gubernatorstwa. Nazwisko Czesława Zielińskiego  znajduje się na płycie pomnika ofiar II wojny światowej na cmentarzu parafialnym w Ryczywole. Symboliczne miejsce pochówku jest w Kobylnikach. Przepowiednia śp. Czesława Zielińskiego znalazła swoje urzeczywistnienie – polskie flagi znowu powiewają w Ryczywole i jest to niewątpliwie zasługa Powstańców Wielkopolskich. Część ich pamięci !!!!  Chwała bohaterom !!!

A tak mi się jeszcze na koniec przypomniało….. brat Czesława – Franciszek był zegarmistrzem i woźnym w szkole w Ryczywole. Ale to już całkiem inna historia…..

Czesław Zieliński z chórem Lutnia – drugi od lewej (pod muszką). Ciekawostką jest bezpośrednie sąsiedztwo Czesława – po prawej stoi Mikołaj Buszke (Powstaniec), po lewej Antoni Marcinkowski (przedwojenny Dyrektor Szkoły Podstawowej w Ryczywole). Drugi od prawej (niskiego wzrostu) to brat Czesława – Franciszek. 

 

 

Autor: ryczywol

Udostępnij