Smutna refleksja o lokalnej świadomości historycznej

      Zbliża się 100 rocznica odzyskania Niepodległości i 100 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.  Samorządy z wyjątkiem naszego podejmują uchwały w sprawie powołania komitetów organizacyjnych. Odnawia się pomniki i miejsca pamięci, a  w budżecie zapisuje się znaczne środki na uroczystości, wydawnictwa okolicznościowe itp. Nasze władze zajmują się tematami zastępczymi np. zmianami nazw ulic choć politycznego krętactwa w tym nie brakuje. Primum non nocere ale tylko sobie – czyli nie drażnijmy wyborców bo nam pokażą czerwoną kartkę jak nie tak dawno kibice na stadionie. Kuriozalne propozycje w stylu Kwiatowa, Słoneczna przeplatały się z zasadnymi np. Jana Pawła II. Granicę absurdu przekroczono proponując ul. 40 – lecia zamiast 40 lecia PRL czy ul. Świerczewskiego zamiast Karola Świerczewskiego. To kwintesencja historycznego dyletanctwa i cepeliowej amatorszczyzny rodem z PRL-u . A wszystko zaczęło się źle od początku. Po pierwsze trzeba było wystartować z  kampanią edukacyjną pokazującą niezasadność reliktów PRL-u. Po drugie zasadnym było spotkać się z wszystkimi zainteresowanymi mieszkańcami i szukać nazewnictwa nawiązującego do lokalnej tradycji i historii (na spotkania zapraszano tylko mieszkańców ulic, których zmiana dotyczyła a przypominam że to wspólna przestrzeń publiczna). Podam przykład kiedyś ul. 6 stycznia była Ogrodową ze względu na bliskość oranżerii i ogrodów majątku Łopiszewo, Kolejowa nawiązywała do sąsiedztwa dworca i trakcji w Ryczywole, Rynek bo odbywały się tam targi i jarmarki, Czarnkowska bo prowadziła tam główna arteria drogowa w kierunku Czarnkowa i Stepczyńskiego nawiązująca do postaci zasłużonego przedwojennego Proboszcza . Jaski sens i przesłanie ma ul. 40 –lecia, Kwiatowa czy Słoneczna ? – żaden. Z okazji rocznicy września napisano na gminnej stronie internetowej – „Pamiętamy !”. Ale co pamiętamy ? Gdybyście pamiętali to ulice powinny przyjąć nazwę Maksymiliana Benkla (zginął w Forcie VII), Antoniego Kosmowksiego (zginął w Mauthausen)  lub Edmunda Kruppika (zginął w Gross Rosen). Jak chce się budować lokalny patriotyzm i tożsamość z miejscem i bohaterami ? – poprzez absurdalne związki ze słońcem, kwiatami i 40 urodzinami nie wiadomo czego ?  Idziecie w ślepy zaułek neutralności i obojętności światopoglądowej oraz sprzyjacie odcinaniu się od historycznego dziedzictwa.  Na szczęście są jeszcze placówki, które dostrzegają wartość historii, tradycji i kultury. Mam tu na myśli Szkołę Podstawową w Ryczywole, która jest w trakcie procedury nadania szkole imienia Powstańców Wielkopolskich.

Autor: ryczywol

Udostępnij