Smutna prawda o budynku szkoły w Lipie powoli wychodzi na jaw

Kto śledzi sprawę kanalizacji w Lipie od początku to zna opłakane skutki tej inwestycji dotyczące drogi i budynku szkoły. Nie ustępuję w ustaleniu prawdy, która choć oczywista nie może się oficjalnie przebić z uwagi na ewentualne konsekwencje prawne wobec osób, które do tego się przyczyniły. Dziwna akceptacja generalnie wynikała z nieuzasadnionej obawy przed cofnięciem przekazanego już dofinansowania. Summa summarum Gmina została narażona na znaczne straty, a personalnej odpowiedzialności nie wyciągnięto wobec nikogo. Nieoficjalnie zaczęły pojawiać się głosy, że szkołę się sprzeda i dokona rozbiórki, żeby niewygodny temat zamknąć. Na szczęście są instytucje, które nazywają rzeczy po imieniu. Stanowisko Konserwatora z Poznania jest jednoznaczne i pozwolę sobie zacytować: „PONADTO WIELKOPOLSKI KONSERWATOR ZABYTKÓW PRZYPOMINA O OKOLICZNOŚCIACH POGORSZENIA SIĘ STANU TECHNICZNEGO OBIEKTU, KTÓRE ZAISTNIAŁY W WYNIKU PROWADZONYCH NIEZGODNIE ZE SZTUKĄ BUDOWLANĄ ROBÓT KANALIZACYJNYCH”. Gdzie był wtedy Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego i co robił Inspektor  sprawujący nadzór samej inwestycji ? Przypominam sobie arogancką telefoniczną odpowiedź jednej z powiatowych instytucji, która dziwnym trafem miała pretensje do mnie o to….. że śmiem pytać. Jak widać z treści załączonego poniżej pisma moje pytania były jak najbardziej uzasadnione……

Jestem ciekawy co na to Radni z Lipy i mieszkańcy, którym dziwnym trafem przy robotach ziemnych zaczęły mury się  rysować.

Autor: ryczywol

Udostępnij